Zszywki

Polski Tango - okładka

Mam ulubioną księgarnię we Fryburgu, która – jak okazuje się po krótkiej ankiecie wśród znajomych – nie jest jedynie moją ulubioną księgarnią. Dlaczego jest ulubiona? Przez ostatnie cztery lata kupiłem w niej raptem siedem książek, a mimo to panie od razu mnie rozpoznają i doradzają przy zakupie. Wiedzą, że interesuję się przede wszystkim książkami niemieckich autorów o Polsce, więc od razu podsuwają mi stosowne tytuły, a nawet – jak zdarzyło się to wczoraj – wręczają gratisowe zszywki z fragmentami nowej książki. Tym razem tą nową książką jest „Viva Polonia” Steffena Möllera, znana w Polsce pod tytułem „Polska da się lubić”. Jej zapowiedź dostałem przy okazji zakupu paperbackowego wydania „Polski Tango” Adama Soboczynskiego, do lektury którego dzisiaj siadam. Pamiętam zapowiedź tej książki na targach w Lipsku trzy lata temu, wtedy również dostałem zszywkę z fragmentem książki, która od razu mnie zaintrygowała. Cóż, złożyło się tak, że przez kolejne trzy lata inne książki intrygowały mnie jeszcze bardziej. Dlatego dopiero teraz, w przededniu trzecich od wtedy targów w Lipsku, zagłębię się w podróż przez Niemcy i Polskę, opisaną z perspektywy niemieckiego publicysty pochodzącego z Polski.

Poza tym niedziela zapowiada się spokojnie, orkan już przeszedł.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.