Wojny książkowe

Jeżeli cokolwiek mogłoby mnie zachęcić do napisania nowej notki, to tylko książki. Książki, jak wiadomo, trzeba nie tylko czytać, ale również przechowywać. A jeśli przechowywać, to również porządkować. Postanowiłem wreszcie rozprawić się z tomami zalegającymi pod sufitem, na krześle w kuchni, na parapecie.

Amazon i Apple grają w różnych ligach

Pod koniec sierpnia Amazon rozpoczął sprzedaż trzeciej generacji czytników e-booków Kindle. Urządzenie jest lżejsze, cieńsze, szybsze i… tańsze od niemal wszystkich dostępnych na rynku e-readerów. Czy to reakcja na sukcesy tabletu iPad firmy Apple i walka o utrzymanie dominującej pozycji na rynku książki elektronicznej? Tak uważać mogą analitycy skupieni na wynikach finansowych, ja jako użytkownik obu urządzeń szybko zdałem sobie sprawę, że iPad i Kindle grają w różnych ligach.

Czy jedzie z nami maszynista?

Przyznaję się bez bicia: bestseller „Senk ju vor träwelling” wydawnictwa, w którym pracuję, uważałem zawsze za grubą przesadę. Książka jest zbiorem anegdotycznych opowieści o tym, co może przytrafić się beztroskiemu klientowi Deutsche Bahn, który pełen zaufania do solidności niemieckiego przewoźnika wsiada do pociągu. Pomimo że nieobce są mi godzinne opóźnienia niemieckich pociągów, wysadzanie pasażerów w […]

Papierfrei

Aż samemu trudno mi uwierzyć, jak oderwałem się od papieru. Rachunki otrzymywane pocztą tradycyjną uznaję za mniej ważne niż przesłane mailem. Od dwóch miesięcy nie miałem w rękach drukowanego wydania jakiegokolwiek dziennika. Książki? Nieee, książki czytam tylko jako e-booki. Życie bez papieru to jedyna sensowna odpowiedź na życie w dwóch miastach odległych od siebie o […]

Jutro przyjdę później

Z powrotem we Fryburgu z dużym ociąganiem siadam za biurkiem, bo przecież najlepsze pomysły przychodzą do głowy w innych okolicznościach. Mam mocne wsparcie dla mojej niechęci: książkę „Morgen komm ich später rein” („Jutro przyjdę później”), zakupioną wczoraj w Carolusie. To kolejna pozycja przekonująca o potrzebie elastyczności w zarządaniu czasem i miejscem pracy. Dla mnie nic […]

Dwudniowy księgarz

Maxisingiel z 3 sierpnia wywołał w moim mózgu nieodwracalne zmiany, w wyniku których od ponad dwóch tygodni w mojej każdej ajpodowej plejliście pojawia się „MMMBop”. Maxisingiel winny, bo w audycji przypomniał rok 1997, a więc i sztandarowy przebój braci Hanson. Tymczasem ze statystyk oglądalności klipów na YouTube widzę, że pojawili się kolejni dojrzewający bracia, tym […]