Dwudniowy księgarz

Maxisingiel z 3 sierpnia wywołał w moim mózgu nieodwracalne zmiany, w wyniku których od ponad dwóch tygodni w mojej każdej ajpodowej plejliście pojawia się „MMMBop”. Maxisingiel winny, bo w audycji przypomniał rok 1997, a więc i sztandarowy przebój braci Hanson. Tymczasem ze statystyk oglądalności klipów na YouTube widzę, że pojawili się kolejni dojrzewający bracia, tym razem Jonas. Widocznie świat co dekadę musi pozachwycać się nastolatkami brzdąkającymi na gitarze nieskomplikowane melodie.

„MMMBop” towarzyszy mi w drodze z Fryburga do Frankfurtu, gdzie na dwa dni wcielę się w rolę księgarza. W Herderowskiej księgarni „Carolus” sprzedawać będę poważne księgi teologiczne i nasz ostatni hit: „Senk ju vor träwelling”, książkę, z którą lepiej nie pojawiać się na pokładzie niemieckiej kolei. Zresztą w pociągach DB „Senk ju vor träwelling” ma się live. Ot, choćby teraz, gdy kierownik pociągu zaprasza do wagonu restauracyjnego „na rewelacyjną ofertę łączoną: wielkiego muffina i kawę za jedyne 4,49 euro”.

A skoro o przygodach mowa: zakończę tanim wzruszeniem, którego doświadczyłem wczoraj przy kasie, gdy za spodenki zamiast 15,99 zapłaciłem 3,99 euro. Niech żyją letnie wyprzedaże! Do zobaczenia za rok.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.