Prostaczku, tu twój operator

Coraz mniej rozumiem postępowanie mojego operatora komórkowego. W obliczu nieuchronnie zbliżającego się zagrożenia w postaci czwartego operatora, zamiast starać się zatrzymać u siebie, z każdym dniem coraz bardziej mnie rozdrażnia. Już nie co tydzień, ale kilka razy dziennie dostaję SMS-y z poradami. Postanowili mnie, prostaka i idiotę, oświecić prawdami o współczesnej komunikacji. Regularnie każą mi aktywować pocztę głosową, z której nieprzerwanie korzystam od ośmiu lat, a więc od kiedy mam telefon komórkowy. Ostatnio stwierdzili, że w puszce mam za długie powitanie i sugerują nagrać krótsze, bo to ma zwiększyć szansę na pozostawienie wiadomości. Gdy raz (bez problemów!) wysłałem MMS-a, od razu zostałem zasypany poradami, jak przygotować mój telefon do wysyłania MMS-ów. Wydawało mi się, że w zamian za posiadanie drogiego abonamentu mam prawo oczekiwać, że zapewniony zostanie mi maksymalny komfort używania telefonu, a więc choćby brak spamu. Najwyraźniej (takie) myślenie jest obce mojemu operatorowi.

Jedna myśl na temat “Prostaczku, tu twój operator

  1. Ja, jak jeszcze bylem w Polsce, to myslalem o zrezygnowaniu z uslug tegoz operatora, bo jego siec pozostawia wiele do zyczenia. Ja wiem, ze jako klient uslugi pre-paid (czy jak to woli pay as you go) jestem tym gorszym, ale to nie oznacza, ze za kazdym razem jak przyjade do wielkiego swiata (Warszawa, Gdansk, Gdynia) to przy probie wyslania smsa, zadzwonienia do kogos dostaje komunikat o niedostepnosci sieci (mimo ze telefon pokazuje ze mam 100% zasieg). Nie mowiac juz o tym, ze nikt sie nie moze do mnie dodzwonic, a smsy przychodza z godzinnymi opoznieniami… ale tak to jest gdy chce sie widziec swiat w pomaranczowych barwach 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.