Meldunek

W Berlinie nawet podziemia dzielą się na dzielnice. Przewaga Turków w metrze: niechybnie Neukölln. Zagnieżdżają się alternatywne obdartusy: to musi być Kreuzberg. Panowie w marynarkach: Mitte. Pewni siebie studenci: Prenzlauer Berg. Biedni Niemcy w ubraniach z kik-Textildiskont: Wedding. Berlin, miasto będące sumą swoich wiosek.

Dzisiaj w urzędzie dzielnicy oficjalnie wymeldowałem się z Berlina. W ten sposób mijają prawie dwa pełne lata mieszkania w Niemczech i jedenaście miesięcy w Berlinie. Gdy wróciłem do domu, w skrzynce na listy znalazłem ponowne zawiadomienie o prawie do głosowania w najbliższych wyborach lokalnych. Cóż, od kilku godzin nie mam już meldunku w Berlinie, więc pismo uprawniające do głosowania to teraz bezwartościowy świstek papieru.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.