Puste sklepy

Wieczorne i niedzielne otwarcie sklepów w czasie Mistrzostw okazało się niewypałem. Niemcy, przyzwyczajeni do zakazu handlu po 20 w dni powszednie i całkowitego zakazu handlu w niedziele, nie rzucili się w szał biegania między półkami o dotychczas zakazanych porach. Niektóre sklepy zdecydowały się wręcz wycofać z dłuższych godzin otwarcia, bo koszty opłacenia nadgodzin personelowi zdecydowanie przewyższały uzyskany w tych godzinach utarg. Związki zawodowe triumfują: widzicie, zakaz handlu wieczorami i w niedziele jest słuszny. Z drugiej strony triumfują też zwolennicy zniesienia zakazu: skoro i tak nikt wtedy nie kupuje, to po co ustawowe zakazy?

A Niemcy grają dalej.

Jedna myśl na temat “Puste sklepy

  1. Ale aż zakazu nie trzeba było wprowadzać. Jeśli są mniejsze zyski to ich sprawa kiedy bedą chcieli zamykać.
    Dziwne te prawa…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.