Statkiem na berliński dworzec główny

Gdy na horyzoncie pojawia się gmach Reichstagu, pociąg jadący do Berlina wchodzi w szeroki łuk. Następnie w żółwim tempie przejeżdża przez imponującą szklaną halę. Od 28 maja to się zmieni. Łuk i hala zostaną, ale pociąg się zatrzyma. Tego dnia otwarty zostanie nowy berliński dworzec główny, największa taka budowla w Europie.

Perony dolne (foto: Michał Piotrowicz)

Jeśli wierzyć przedstawicielom niemieckiej kolei, synonimem nowego Dworca Głównego mogłoby być słowo „innowacja”. Innowacyjne jest wszystko: od najnowszych materiałów używanych dotychczas tylko w promach kosmicznych, przez doskonale wyciszone szyny, po tabliczki z pismem Braille’a z informacjami dla niewidomych. Dworzec ma mieć także dobre połączenie z miastem, choć akurat ten element w dużej mierze pozostaje w sferze planów. Berlińskie przedsiębiorstwo komunikacyjne uruchomi linię metra do nowego dworca dopiero za rok. Na razie na podróżnych czekać będzie jedynie siedem linii autobusowych oraz kolej miejska. Gabrielle Schlott z biura prasowego Deutsche Bahn protestuje, gdy sugeruję zbyt słabe połączenie między dworcem a resztą miasta: „Na nowy Dworzec Główny dostać się można nie tylko kolejką, autobusem, czy samochodem, ale też statkiem. Przystań białej floty na Szprewie jest tuż obok dworca” – podkreśla.

Do otwarcia zostało już mało czasu (foto: Michał Piotrowicz)

Dworzec nie wszystkim się podoba. Eva Eckmiller, studentka dziennikarstwa i od urodzenia mieszkanka Berlina, narzeka na nowy dworzec: „Nagle w środku miasta pojawiła się kosmiczna konstrukcja, która do niczego nie pasuje i do której nie ma nawet dojazdu metrem. Co to komu przeszkadzało, że mieliśmy dwa dworce główne: Wschodni i Zoo?” – pyta retorycznie.

Przeczytaj cały artykuł na Bosko.pl. Zdjęcia: Michał Piotrowicz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.