Zakazana dzielnica

Postanowiłem przypomnieć jedną z pierwszych notek z bloga papiotr.blog.pl, bo jest aktualna jak nigdy. A zatwardziałe trzymanie się stereotypów przez zdecydowaną większość ludzi (w tym – o zgrozo, młodych!) coraz bardziej mnie drażni.

„A to nie powiedziano panu, że na Wileńskiej to tak jest?” szczerze zdziwił się dostawca mojego obiadu. Wyjątkowo rzadko zamawiam jedzenie przez telefon, ale akurat nadszedł ten moment. Zadzwoniłem więc do KFC i zarejestrowałem się w ich systemie. Po chwili – zgodnie z procedurą – oddzwoniła pani potwierdzająca zamówienie. Czekałem więc sobie spokojnie na dostawę kurczaków, gdy nagle zadzwonił telefon. Znów z KFC. Tym razem po drugiej stronie odezwał się dostawca, który poprosił mnie, żebym wyszedł przed dom po odbiór zamówienia. „Wie pan, to jest ulica Wileńska, tutaj jest dużo napadów i nigdy nie wchodzimy z budynków. Nie wolno nam nawet wysiadać z samochodu.”

Podobną sytuację miałem, gdy przywozili mi pralkę. Panowie z Euro sprawę postawili jasno – jeśli nie zejdę popilnować im samochodu, to nie wniosą mi pralki. Tak więc jak głupi stałem w biały dzień obok ich zdezelowanej furgonetki pod czujnym okiem przechodzącego akurat patrolu policji i drwiących spojrzeń właścicieli agencji ochrony mającej siedzibę w mojej kamienicy, podczas gdy panowie elegancką windą wwozili mój świeżo nabyty sprzęt AGD.

Fobia w stosunku do ulic Wileńskiej, Stalowej, 11 Listopada czy Szwedzkiej wybitnie działa mi na nerwy. W czasie mojego dwuipółrocznego zamieszkiwania na Nowej Pradze nikt mnie ani razu nie zabił, nie obrabował, ba – nawet nie zażądał piątaka na piwo. Za to setki razy wysłuchiwałem opinii mieszkańców innych dzielnic, jak to strasznie jest w Trójkącie Bermudzkim wspomnianych ulic. Jak im przykro, że muszę mieszkać w tak podłym miejscu. Szkoda, że połowa z nich nigdy nawet nie była na drugim brzegu Wisły.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.