Breisach

Parę fotek z wizyty w Breisach na granicy niemiecko-francuskiej.


W tej wieży dozgonnie wdzięczni mieszkańcy Breisach więzili w XV wieku swojego kasztelana, Petera von Hagenbacha. Gdyby pan kasztelan gwałtowniej podskoczył w swojej celi, to wieża na pewno obsunęłaby się w skarpę nad Renem.


Za białym domkiem z czerwonym dachem efekt wielkich robót publicznych z 1933 roku – umocniona Langer Weg. Po wojnie z okręgu nad datą 1933 dyskretnie usunięto symbol towarzyszący temu społecznemu zrywowi.


Zielska na murach róść będą i kwiaty barwne dawać.


Winogrona z przydomowej winnicy trafiają do przydomowych kadzi, następnie do przydomowej piwniczki, po czym w przydomowych pijalniach wina konsumowane są przy akompaniamencie niezrozumiałej badeńskiej mowy.


Może i wyglądam jak chiński wojownik, ale jestem pełnokrwistym, europejskim dziwolągiem.


Ta kładka to wielka ściema, bo dołem wcale nie płynie Ren. Dla zachowania pozorów i zadowolenia turystów, sympatyczni mieszkańcy Breisach wykopali pod spodem rów i zrobili bajorko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.